Pięć gniewnych bakterii

Pięć gniewnych bakterii

Ta historia dzieje się codziennie.

W jamie ustnej pewnej małej dziewczynki, gdzieś pomiędzy pierwszymi, a drugimi zębami trzonowymi mieszka bohaterka tej opowieści. Żyje sobie w małym namiocie, w którym leniwie, niemal niezauważalnie, słabym blaskiem pali się światło. Ma na imię Bakterioza i co wieczór przeżywa ogromną tragedię. Co wieczór, ok godziny 20:30 Bakterioza wychodzi ze swojego namiotu i rusza w kierunku ostatniego zęba trzonowego gdzie próbuje rozsiewać bakterie po całej buzi, a na koniec wyciąga swoją małą wiertarkę aby wywiercić w zębie dziurkę, w sam raz aby pojawiła się jej serdeczna przyjaciółka Próchnica i sobie tam zamieszkała. Wtedy dziewczyny mogłyby urządzać sobie herbatki i co wieczór niszczyć kolejne ząbki. Niestety, w tym samym momencie nasza mała dziewczynką, w buzi której urzęduje Bakterioza, szybko i na paluszkach biegnie do łazienki gdzie nakłada na swoją szczoteczkę do zębów odpowiednią ilość ulubionej pasty i zaczyna szorować ząbki. Szybko i bezwzględnie, tak aby Bakterioza nie zdążyła nałożyć wiertełka i zrobić dziurkę w zębie. Bakterioza nie wie co się dzieje, nagle cały jej świat tonie w odmętach kolorowej pasty do zębów. Namiot się zawala, wiertarka przestaje działać, a ona sama musi uciekać poza buzię gdzieś gdzie będzie mogła przeczekać i zebrać siły. Aż do następnego dnia kiedy znów spróbuje zaprosić przyjaciółkę Próchnicę na herbatkę.

Tak. Tak właśnie wygląda u nas codzienne mycie zębów. Trochę czasu zajęło mi wymyślenie dobrego systemu motywującego Córkę do tej czynności, ale jak już pojawiła się Bakterioza, to był to strzał w dziesiątkę od pierwszego dnia. Nie jest to bezsensowne ściemnianie dziecka i pójście na łatwiznę, bo wymyślanie codziennie innej historii łatwe nie jest, ale warto tak robić. Bywają dni, w których Córka sama, bez naszych przypomnień, sama wstaje od bajeczek i na placach biegnie do łazienki, bo Bakterioza chyba zaczyna zakładać wiertło. Mało tego, idąc za ciosem wpadłem na pomysł stworzenia dla Córki kilku dodatkowych postaci, które ułatwiają nam kilka czynności w łazience, a jedna nawet w kuchni. I tak, poznajcie zatem kilka innych bakterii:

Włochozę – małą wędrowniczkę, ubraną w przeciwdeszczowy płaszcz, która przechadza się po głowie Córki w poszukiwaniu idealnego miejsca na rozbicie biwaku i rozpalenia ogniska, co Włochozy lubią najbardziej. Wtedy włosy i skóra pieką i swędzą. Jedyna rzecz jaka może ją od tego powstrzymać to mycie głowy. Proste, prawda ?

Skórozę – bliską znajomą Włochozy. Bakteria biegająca po ciele Córki, trochę złośliwa, bo bardzo lubi chować się we wszystkie zagłębienia i fałdki np. pod pachami, pod brodą czy też w okolicach pipki. Nienawidzi pianki o czym Córka doskonale wie, dlatego więc sama szoruje się gąbęczką po całym ciele.

Bakterioza i Próchnica – wyżej opisane złośnice, dwie przyjaciółki. Warto nadmienić, że Bakterioza ratując się co wieczór przed totalną zagładą lubi schować się np. pod paznokciami i wtedy trzeba szybko tam posprzątać lub też na brudnych rączkach, które trzeba umyć mydłem. Bakterioza nie ma szans.

Gdy w kuchni mamy trudny dzień i Córka nie chce zbytnio jeść do akcji wkracza Brzuchoza. Ta to dopiero jest pokręcona. Zawsze w czasie posiłków lubi sobie pokrzyczeć do Córki, że za nic w świecie się jej nie boi i na pewno Córka nic jej nie zrobi w jej super nowym domku z pomalowanym na zielono dachem. Będzie dziś głośno burczała w jej brzuchu, a może nawet trochę ją od środka połaskocze.  Jedyne co mogłaby Brzuchozie zaszkodzić to jedzonko spadające z góry. Wtedy cały domek Brzuchozy legnie w gruzach, a po Brzuchozowym trawniku i krzewach nie pozostanie żaden ślad. Zgadnijcie co Córka wtedy robi ?

Szczerze mówiąc mam to w totalnej pompie co inni myślą o takich technikach przekonywujących dziecko do jedzenia, kąpania się i mycia zębów. Skoro ma przy tym frajdę, wie czym są bakterie, za co odpowiadają i co z nimi trzeba robić to nie liczy się metoda, a osiągnięty cel. Wszyscy są zadowoleni. No, może z wyjątkiem naszych bohaterek, które łatwo w życiu przez to nie mają.

Posted Under
Bez kategorii