Tato, spójrz na świat moimi oczami !

Córka domaga się uwagi. Nieustannie. Od momentu jak się budzi aż do błogiej chwili, w której w końcu zasypia i mamy czas dla siebie i komputera (teraz, wtorek 21:25 słyszę z pokoju obok „kto mi potowarzyszy?”) Córka potrzebuje uwagi. Nie łatwo czasem się zdenerwować czy też odprawić ją z kwitkiem do pokoju aby pobawiła się sama, bo akurat teraz mamy ważniejsze sprawy na głowie lub też  chcemy przez kilka chwil odpocząć i spędzić je ciszy nie skupiając się na błahych sprawach naszego dziecka. Czy oby na pewno są one aż tak mało znaczące ? A co by było gdybyśmy przez jeden dzień spojrzeli na nas samych oczami naszego dziecka ?

Rano.

„Nie zawsze jest mi łatwo ubrać się samej do przedszkola. Rodzice trochę się niecierpliwią, że założyłam koszulkę odwrotnie, ale oni nie rozumieją, że dla mnie nie ma to większego znaczenia. Jest mi wygodnie i to się liczy”.

„Przecież się spieszę ! Muszę tylko wybrać misia, który pójdzie ze mną do przedszkola. Lucjan już był, Krysia i Miś Zdziś też. Fryderyk jest za duży abym mogła go zabrać. Niech no pomyślę. Mam ! Wezmę ze sobą pieska. Nie jest to takie łatwe jak im się wydaje”.

„Oj tato, wcale się nie spóźnimy. Poczekaj ! Musisz stanąć ze mną na chodnikowej kresce i się pościgać aż do placu zabaw. Ty odliczasz ! Gotowa, do startu… start ! Ale ten tata jest wolny, znów z nim wygrywam, to takie zabawne !”.

„Chcę siku !”.

„Tato, spójrz! Wdrapię się na tę górkę i z niej zbiegnę. Gdybyś tylko wiedział jak fajnie z niej widać nasz plac zabaw i jak fajnie jest zbiegać z niej w dół tak szybko aż mi się prawie nogi plączą”.

„Zobacz, dmuchawce ! Uwielbiam dmuchawce i mogłabym je dmuchać cały poranek. Masz podmuchaj. Oj tato, jesteś taki śmieszny, taki duży dmuchawiec, a Ty nie wiesz jak się to dobrze robi”.

Po południu.

 (Moje pukanie do drzwi).

„Aaaaa, mamo, tata idzie ! Nie patrz ! Schowam się przed tatą i na pewno mnie nie znajdzie. Szafa przy odkurzaczu jest do tego idealna. Musisz mnie szukaaać tato ! Na pewno mnie nie ma w szafie !”.

” Tato, ty znowu przy komputerze. Poczytasz mi ?  Chcę Alberta, Basię i Elmerka”.

” Tato łap mnie ! Lubię rzucać się z łóżka na tatę i gdy mnie tak mocno łaskocze pod brodą. Walka z rodzicami na poduszki jest najlepsza na świecie !”.

„Sto klocków to zdecydowanie za mało aby zbudować taki budynek. Wezmę jeszcze wszystko z tej skrzyni”.

„Aaaaaa rekin ! Uciekajmy wszyscy na statek. Ratunkuuu, niech ktoś mi pomoże bo nie dopłynę, aaaa !”.

„Wiecie, a myszy boją się kotów”.

„Tato, a kogo boją się koty?”.

Wieczór.

„Obraziłam się na Ciebie ! Nie będę rozmawiała z chłopakami. Nie będę rozmawiała z chłopakami oprócz misia Lucjana”.

„Chcę się przeprosić”.

„Czy ktoś może ze mną się położyć? Chcę mamę !

„Tato, opowiesz mi bajeczkę” ?

„A wtedy, z lasu wybiegły wilki i chciały zjeść Krysię, ale Lucjan rzucił je kamieniami i wilki uciekły, a Krysia była szczęśliwa i wrócili na truskawkówkę i konieeec”.

Mógłbym tak bez końca. Często patrzę na Córkę i zastanawiam się jak to jest być w jej świecie. I często gdy się bawimy lub mi coś opowiada, a ja lub Marta jesteśmy w to bardzo wkręceni, bardzo się cieszę, że mamy tę okazję choć na chwilę zbliżyć się do jej świata. Sam pamiętam jak, będąc małym chłopcem, dziwiłem się, że tato mój zupełnie nie rozumie, że wcale nie rozkręciłem roweru mamy aby go zniszczyć, zrobiłem z niego jeszcze szybszy pojazd kosmiczny, z którego byłem niezwykle dumny.

Dorośli zupełnie nie rozumieją takich rzeczy !

Posted Under
Bez kategorii
  • Wooo – otwiera oczy!

    • wpisofsernik

      Dzięki Michale ! Prosty, ale jednak 🙂

  • bardzo fajny wpis 🙂

    • wpisofsernik

      Pani Poczytalna, miło mi 🙂