Stranger Things

Stranger Things

Mam to szczęście, że czas mojego dzieciństwa przebiegał w okresie bardzo analogowym. Pierwszy podłączony telefon w domu, pierwszy kolorowy telewizor przywieziony z Rosji, aż w końcu pierwszy odtwarzacz kaset VHS. Doskonale pamiętam dzień, w którym rodzice kupili odtwarzacz. Było to sierpniowe popołudnie, akurat mieliśmy żniwa na naszej niewielkiej działce. Moce, zachodzące słońce. My z bratem uwaleni od kurzu typowego dla koszenia pszenicy. Wróciliśmy do domu, a w pokoju stał zapakowany odtwarzacz VHS marki Orion. Tego dnia nie zapomnę do końca życia. Pamiętam także pierwsze filmy obejrzane na VHSie, a także pierwszy raz gdy owego VHS’a trzymałem w dłoni. Jakkolwiek dziwnie i banalnie to zabrzmi, były to czasy dla mnie przełomowe.Na wspomnianym odtwarzaczu obejrzeliśmy niezliczoną ilość filmów. Z tamtych czasów pamiętam ekscytację i chęć przygód jakie towarzyszyły mi po obejrzeniu „Goonies”, „E.T” czy też poruszającego „Stand by me”.  Pamiętam też doskonale strach w czasie oglądania „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”. Tego dnia szalała burza i zerwała linie elektryczne. O 20:15 w telewizyjnej jedynce zaczynał się film. Leżałem na podłodze pod kocem i czekałem na prąd. Włączyli go dokładnie w momencie sceny z UFO w domu, kojarzycie ? Wszystkie te filmy, klimat tamtych produkcji sprawił, że jestem fanem takiego kina. Wiecie, lata osiemdziesiąte, senne amerykańskie miasteczko i mieszkająca w nim grupa nastolatków. Nagle coś pierdolnęło, pojawia się „coś” oraz goniące je wojsko. Dzieciaki, robią w balona wszystkich i sami rozwiązują zawiłą zagadkę. Klasyk, to były czasy !

Byłem jednym z tych dzieciaków…

The Goonies
„The Goonies”
"Stand by me"
„Stand by me”
E-T
E-T
"Super 8"
„Super 8”

Jestem wielce przekonany, że nie tylko ja odbyłem w ciągu kilku ostatnich dni swoistą podróż w czasie…

"Stranger Things"
„Stranger Things”

W miniony weekend znów poczułem się jak ten dzieciak wciągnięty w niesamowitą przygodę, podróż w nieznane i spotkanie czegoś przerażającego. Wszystko to za sprawą serialu „Stranger Things”, najnowszej produkcji stacji Netflix. W wielkim skrócie, to historia tajemniczego zaginięcia nastolatka oraz poszukiwań go przez swoją matkę i przyjaciół. Nie będę pisał więcej o fabule aby nie spoilerować. Świetnie nakręcone, jeszcze piękniej poświecone. Postprodukcja opierająca się na barwie pomarańczowej i niebieskiej – bardzo dobrze się to ogląda. Słucha się też bardzo przyjemnie. Zza każdego rogu mrugają do mnie różni bohaterowie, w tytule pojawia się znajomy font. Historia niesamowita, a zarazem prosta. Wszystko to już niby było, wszystko już widziałem. Mimo tego, czuję się jakbym cofnął się w czasie. To w jaki sposób wykorzystany został motyw światła nadaje niezwykłego, a zarazem mocno niepokojącego klimatu. Z jednej strony światło dające nadzieję, z drugiej jednak strony ostrzegające nas przed wielkim niebezpieczeństwem. A to czai się bardzo blisko.

"Stranger Things"
„Stranger Things”

Serial ma 8 odcinków. Obejrzałem go w dwa wieczory. Znam ludzi, którzy wciągnęli go za jednym razem. W mojej ocenie jest to jedna z najciekawszych produkcji tego roku. Netflix po raz kolejny udowadnia, że seriale w ich wydaniu to produkt z najwyższej półki. Mnie oczarowali. Klimatem, pomysłem,a także tym, że nie przesadzili z patetyzmem. Wszystko jest dobrze wyważone. I jednak cholernie niepokojące !

"Stranger Things"
„Stranger Things”

Wielce prawdopodobne jest to, że gdy Marta wróci z wakacji, będę ja namawiał na wspólne oglądanie tego serialu Pomimo tego, że to nie jej klimaty, podświadomie czuję, że się wkręci tak jak ja.

Posted Under
Bez kategorii
  • Ale teraz zasadziłeś petardę! Cholera! My nie kupiliśmy VHS-a, ale co jakiś czas pożyczaliśmy. No i wtedy było dokładnie, jak u Ciebie: święto lasu! Mój pierwszy film: Rambo. Pierwsza krew. ;). Pierwsza bajka? Wilk i zając! Ale to były czasy!

    • Dzięki wielkie 🙂 Rambo szanuję ponad wszystko, jestem wiernym fanem, zawsze ! Pamiętam też giełdy, na które chodziło się i można było wymieniać się kasetami – swoiste kupowanie kota w worku. Tak jak Michale mówisz, to były czasy !

  • Pingback: Kochaj i rób co chcesz - Na wolnym biegu()