Leniwiec

– Tato, co się stało ? – zapytała mnie wczoraj wieczorem Córka.

– Nic, kochanie. Tata jest zmęczony po pracy. Dużo ostatnio pracuje.

– Chiałabym abyś pracował wolniej – odpowiedziała mi i przytuliła. Ja się znam na pracowaniu, poszukam Ci innej pracy !

I tak wczoraj zostały mi przedstawione alternatywne wersje do mojej pracy. Po pierwsze mógłbym zostać kierowcą autobusu, ale niestety tata potrzebuje do tego prawo jazdy. Mógłbym też zostać sprzedawcą „czegoś”, ale jeszcze nie wiemy dokładnie co to miałoby być choć plan rzeczywiście jest dobry – w handlu zawsze można zrobić kasę. A dziś rano padła propozycja idealna, nie do odrzucenia wręcz…

7 rano, kuchnia.

Zaspana córka siada na krześle i nagle mówi, że mógłbym być strażnikiem w zoo. Strażnikiem lwów, ale trochę lwów się boję, więc może strażnikiem wybiegu dla pand. Albo nie, jeszcze lepiej ! Strażnikiem klatki z leniwcami.

Tak, podoba mi się ta oferta. Wydaje się być trochę mniej stresująca i tempo pracy jakby wolniejsze…

Zdjęcie: Kleber Varejao Filho

Posted Under
Bez kategorii
  • To nie był strategicznie przemyślany post-pomyśl teraz o tych wszystkich kandydatach gotowych zająć się leniwcami;)

    • Jestem przekonany, że wrodzone predyspozycje i bogate CV sprawi, że dostanę tę posadę przed wszystkimi 🙂